Moja historia z trawą zaczęła się bardzo wcześnie.
Pierwszy kontakt z używkami miałem w wieku 15 lat, kiedy zacząłem pić alkohol. Pół roku później zacząłem palić trawę. Na początku wyglądało to niewinnie — jedno wiadro, potem kolejne, spotkania z kolegami po szkole.
Z czasem zacząłem palić coraz częściej. Najpierw z innymi, później coraz częściej sam. Wmawiałem sobie, że nie jestem uzależniony i że mogę przestać kiedy tylko będę chciał.
Ale prawda była inna.
Kiedy kończyła mi się trawa, robiłem wszystko żeby ją zdobyć. Po około roku zauważyłem, że palenie zaczęło zabierać mi motywację, ambicję i energię do życia. Przez to jak zaniedbałem relacje straciłem prawie wszystkich znajomych.
Najgorsze przyszło później.
Każda moja samotna faza zaczęła kończyć się płaczem. Zapomniałem już jak wygląda życie na trzeźwo. Na samą myśl o rzuceniu miałem wrażenie, że mój świat się zawali.
W końcu spróbowałem przestać. Wytrzymałem 6 dni, ale potem znowu wróciłem do palenia.
Kilka dni później wydarzyło się coś, co zmieniło wszystko. Kolega dał mi chemola. W ciągu dwóch godzin wypaliłem grama i zacząłem widzieć dziwne rzeczy.
Wtedy zrozumiałem, że jeśli nic nie zmienię, skończy się to bardzo źle.
Tego dnia podjąłem decyzję. Zablokowałem wszystkich ludzi, z którymi paliłem.
I już do tego nie wróciłem.
Dziś jestem czysty od ponad pół roku. Całą tę drogę przeszedłem praktycznie sam.
Dlatego stworzyłem system, który pokazuje ludziom jak przejść przez ten proces krok po kroku — bez chaosu i bez zgadywania.
Bo wiem, jak wygląda to z drugiej strony.